*Narrator* 4 dni później.
- Ruchy, ruchy! Za godzinę mamy próbę!- Poganiała chłopaków Rydel. Ubrali się tak jak na codzień, wzięli eleganckie ciuchy do przebrania i z wieszakami w rękach poszli do białego busu. Były korki, więc na miejscu byli piętnaście minut przed czasem. Wyszli z pojazdu i kierowali się do areny. Poszli do swojej osobistej garderoby, dziewczyny poprawiły makijaż, a chłopacy ułożyli swoje włosy w nieład, i ruszyli na próbę. Próbie przyglądali się Angelika, Blanka i Ryland.
- Angelika, możemy porozmawiać.- Spytał siedemnastolatke Ryry.
- Pewnie.- Uśmiechnęła się, a brunet prowadził ją do garderoby cicho zamykając drzwi za sobą. Ręce mu się pociły, a głos łamał.
- B...bo..- Jąkał się osiemnastolatek.
- Tak?- Nie cierpliwiła się brunetka.
- Więc tak: od samego początku, ty, ty mi się... Podobasz.- Zebrał się na odwagę Ryland. Dziewczynę zamurowało. Nie wiedziała co powiedzieć. Ona czuła to samo. Zakochała się w jego iskierce w oku, którą zobaczyła po raz pierwszy.
- Wiem, że to głupie, bo...- Nie dokończył, bo brunetka wpiła się w jego gorące usta gładząc jego policzek. Zauroczony Ryland odwzajemnił pocałunek. Po jakimś czasie odsunęli się od siebie.
- Ryland, myślałam, że tylko ja to czuję.- Uśmiechnęła się do niego i ponownie pocałowała Go w usta. W brzuchu czuła coś na podobieństwo motyli. Motyle tańczyły w jej brzuchu do piosenki "All night", która rozbrzmiewała na scenie. On czuł to samo. Chciał, aby ta chwila trwała wiecznie. Zebrał się na odwagę, i zrobił to, co chciał zrobić od razu, gdy ją zobaczył podczas rozmowy na Skype. Jego ciepłe i słodkie usta, wywarły na niej spore wrażenie. Były jak narkotyk, jak dobry narkotyk. Może nie do końca. Ona mimo wszystko miała chłopaka, ale teraz nie chciała o nim myśleć. Nie zależało jej na Patryku, ale nienawidziła ranić ludzi. Wiedziała, że od razu po powrocie będzie musiała to zrobić. Tą cudowną chwile przerwała im Rydel, która chciała się przebrać. Uchyliła drzwi, ale gdy zobaczyła co się tam dzieje rzuciła krótkie "przepraszam" i zamknęła drzwi. Para się oderwała i wyszła na zewnątrz.
- Wolne.- Powiedziała Angelika do Rydel, która przystawiała ucho do ściany, aby coś usłyszeć. Blondynka nic nie odpowiedziała tylko uśmiechnęła się speszona i weszła do pomieszczenia. Dziewczyna przylegała do ściany tak, że głowa nastolatki była pomiędzy jego rękami.
- Przejdziemy się?- Zaproponował.
- Chętnie.- Odpowiedziała uśmiechając się szeroko do bruneta. Para wyszła z areny tylnym wyjściem i udała się przed siebie. Postanowili udać się do pobliskiego parku. Usiedli na ławce. Dziewczyna opierała głowę, o jego ramie i rozmawiali o muzyce i filmach, co jakiś czas się całując. Ktoś kiedyś spytał: Jak wyglądają zakochani. Tak jak Oni. Śmiali się, wygłupiali i czuli, że znają się od dawna. Te chwilę przerwał im dzwonek telefonu Rylanda. Dzwoniła Rydel. Chłopka ciężko westchnął i niechętnie odebrał telefon.
- Tak?
- Nie przeszkadzam braciszku?- Spytała dwudziestodwulatka włączając tryb głośno mówiący, aby cały zespół mógł usłyszeć ich rozmowę.
- A jak myślisz?- Odpowiedział pytaniem na pytanie.
- Hej Rydel!- Krzyknęła siedemnastolatka do telefonu bruneta.
- Hej! No nie wiem, ale myślę, że tak.
- To dobrze myślisz. 1:0 dla mojej siostrzyczki!- Powiedział z sarkazmem.
- To nie przeszkadzam, pa.- Już miała się rozłączyć, gdy osiemnastolatek powiedział:
- Słychać, że masz tryb głośno mówiący, pozdrawiam Rocky'ego, który coś tam mówi pod nosem.- Zaśmiał się Ryland wraz z Angeliką.
- Cholera! Jak Ty to słyszałeś?- Spytał unosząc ton Rocky siedziący przy Rydel.
- A widzisz, magia.- Zaśmiali się.- Dobra, nie mam czasu, Elo.- Rozłączył się nie czekając na odpowiedź. Rydel pobiegła do braci, którzy zajadali naleśniki w bufecie, w którym było parę gwiazd, których Rydel nie znała. Odnalazła swoich braci i przekazała im najnowsze wieści.
- Mówiłam wam, że nasz najmłodszy braciszek ma dziewczynę?- Pisnęła z zachwycenia blondynka.
- Kolejny? Zwariuje od tych bab. Jedną mam przed sobą, która mnie wkurz...- Nie dokończył Rocky, bo Riker szepnął mu do ucha:
- Dla swojego dobra nie wkurzaj jej.
- A ja się jej nie boje!- Wykrzyczał na całe pomieszczenie brunet, za co dostał w ucho od siostry.
- A nie mówiłem...- Szepnął przez zaciśnięte zęby najstarszy z rodzeństwa, na co dwudziestolatek wstał z krzesła i puknął dziewczynę w nos i zaczął uciekać. Blanka, która dotychczas siedziała cicho, wybuchła śmiechem. Rydel goniła młodszego brata po całym bufecie, wbiegając do kuchni. Brunet czaił się za kucharkami, które ubłagał o chwilę nie ruszania się.
- Przepraszam, widziały może panie takiego wysokiego bruneta z kucykiem?- Spytała grzecznie dwudziestodwulatka chodząc po pomieszczeniu. - Mam Cię!- Wykrzyczała blondynka wyciągając go za kucyka zza pleców jednej z kucharek.
- Ała, to boli!- lamentował Rocky.
- Ma boleć! Może zrozumiesz, że ze mną się nie zadziera!- Wykrzyczała Delly popychając bruneta na miejsce siedzące obok Rossa, który śmiał się do rozpuku.
- A tobie co?- Spytał Rocky i od razu tego pożałował. Blondyn wyciągnął telefon i pokazał swojemu rodzeństwu nagie zdjęcie Rocky'ego spod prysznicu. Nikt nie potrafił opanować śmiechu.
- Oddaj!- Wyrwał dziewiętnastolatkowi telefon i skasował żenujące zdjęcie.
- To pozostanie w naszych pamięciach.- Wycierał łzy od śmiechu Ellington. W tym samym czasie do bufetu weszła Angelika z Rylandem. Gdy zobaczyli parę, cały zespół wraz z Blanką zaczęli wiwatować i klaskać na cześć nowej pary.
- Coś się stało?- Spytała Angelika skromnie się uśmiechając i siadając obok Rydel, a Ryland obok siedemnastolatki.
- Przecież wiemy.- Szturchnęła ją łokciem Rydel, brunetka bawiła się palcami i uśmiechała.
- Pasujecie do siebie idealnie.- Oznajmił z entuzjazmem Ross.
- Jesteś głodna?- Spytał Angeliki Ryland obejmując ją w talii.
- Nie dziękuje, a ty?- Wtuliła się do niego opiarając głowę o jego ramię.
- Ja też nie.- Pocałował ją w usta.
- Oooo, to takie słodkie!- Powiedzieli jednocześnie pozostali, nawet Rocky, któremu najwidoczniej polepszył się humor.
- Idę do toalety.- Oznajmiła Blanka.
- Ja też muszę skorzystać.- Wstała z krzesła Angelika i ruszyła za swoją przyjaciółką.
- Laska, a ty czasem nie masz chłopaka?- Spytała Blanka nabierając na ręce mydło.
- Zapomniałam... Muszę mu powiedzieć. Cholera, to nie będzie proste.
- Zadzwoń do niego. Wytłumaczyć, że od dawna nic do niego nie czujesz.- Rzuciła bez uczuć Blanka poprawiając włosy.
- Przez telefon? Wole osobiście.
- I co, będziesz przez niecały miesiąc kisić to w sobie? Ulży Ci.
- Może masz rację...- Wachała się Angelika.
- Nie może tylko na pewno.- Odwróciła przyjaciółkę tak, aby patrzyła na nią.- Ja się na tym znam.- Blanka miała wielu chłopaków, a nawet teraz jest w związku i jest szczęśliwa. Przyjaciółki przytuliły się i poszły do reszty siedzących przy stole przyjaciół.
- Kiedy ja będę miał próbę?- Spytał Ryland, który miał za zadanie rozgrzanie publiczności przed R5.
- Jak Margaret skończy.- Odpowiedziała bratu Rydel.
- A teraz kto jest na scenie?
- Właśnie Ona. Za dziesięć minut wchodzisz.- Rzekła dwudziestodwulatka wtulając się w Ellingtona.
-To ja już się zbieram.- Wstał z krzesła i wziął Angelikę za rękę .
- Jacy oni są aww.- Oznajmiła blondynka słodkim głosikiem. Para wyszła z pomieszczenia jadalnego i poszła w kierunku garderoby. Ryland wyciągnął laptopa z pokrowca i usiadł na kanapie.
- Co zagrasz?- Spytała brunetka siadając obok bruneta.
- A co byś chciała?- Odpowiedział pytaniem na pytanie kładąc laptopa na sofie.- Zagram co tylko chcesz z dedykacją dla Ciebie.
- Słodkie jesteś.- wtuliła się w ramię osiemnastolatka. - Poproszę Bars and Melody "shining star"
- Dla Ciebie wszystko.- Pocałował dziewczynę. Zakochani usłyszeli pukanie do drzwi.
- Proszę!- Krzyknął biorąc laptopa do rąk.
- Ryland, wchodzisz na próbę, już wszystko gotowe.- Odezwał się głos nieznajomego dla tej dwójki mężczyzny. Rzucił któtkie "Okej", wziął laptopa pod pachę i Angelikę za rękę. Postawił komputer na stanowisku DJa , a dziewczyna usiadła na brzegu sceny machając nogami. Gdy usłyszała dźwięk znajomej piosenki odwróciła się w stronę chłopaka i usiadła po turecku. Ryry na początek puścił "Where are u now", a na końcu "Shining star" specjalnie dla niej.
- Dziękuje.- Powiedziała uśmiechając się i całując jego policzek. Chłopak odwzajemnił uśmiech nastolatki.
- Poczekaj.- Odrzekł i pędem pobiegł do bufetu zostawiając dziewczynę na scenie. Podbiegł to pierwszego lepszego stoliku i zabrał różę, która stała w wazonie na każdym stoliku. Wrócił do niej z schowanym kwiatkiem za plecami zabierając ja ze sceny.
- To dla Ciebie.- Oznajmił wyciągając zza pleców kwiat i wręczając go jej. Za sceną byli również prowadzący, którzy przygotowywali się do gali i nominowani artyści, którzy przyglądali się i klaskali niedoszłej parze.
- Bym zapomniał.- Dodał.- nie spytałem się, czy chcesz być moją dziewczyną.- Złapał ją za dłonie i przyglądał się jej reakcji.
- Oczywiście, że będę głuptasie!- Pocałowała Go, a zgromadzeni za kulisami zaczęli gwizdać i klaskać. Po półtorej godzinie, gala się rozpoczęła. Angelika i Blanka pomagały Stormie zapanować nad włosami chłopaków i Rydel. Gotowy zespół wraz z Rylandem byli gotowi, na zaczynający się za dziesięć minut występ najmłodszego z Lynchów.
- Powodzenia.- Powiedziały nastolatki do wszystkich występujących, a Angelika mocno wtuliła się w swojego nowego chłopaka.
- Dzięki.- Przytulił ja mocno, po czym poszedł na scenę. Przywitał się z publicznością i zaczął miksować kawałki. Skakał po stole ze sprzętem, niczym po trampolinie. Widownia bawiła się niesamowicie. Skakali tak samo jak DJ. Po dwudziestu ośmiu minutach miksowania piosenek powiedział:
- A teraz piosenka z dedykacją dla pewnej osoby, już Ona wie, że o nią chodzi.- Powiedział słodko się uśmiechając w stronę kulis. Dziewczyna się zawstydziła, pierwszy raz ktoś grał piosenkę przed całą Polską specjalnie dla niej, jednak było jej bardzo miło. Zagrał obiecany utwór zszedł ze sceny. Na jego miejsce wszedł Jankes i zapowiedział R5, po czym zespół zrobił swój słynny okrzyk "ready set rock". Ruszyli na scenę i zaśpiewali "All night". Cała trójka świetnie się bawiła, tańczyli i śpiewali. Po skończonym utworze wyszli dwójka ludzi, którym Angelika się nie przyjrzała i wręczyli R5 statuetkę EMA. Po skończonej gali wszyscy zostali zaproszeni na after party. Wzięli swoje rzeczy z garderoby i w głupkowatej atmosferze udali się do limuzyny, która miała ich zawieść do klubu. Oczywiście nie obyło się bez natrętnych paparazzi.
-------------------------------------------------
Elo, elo jest obiecany rozdział ;3 Z góry przepraszam za błędy, jak będę miała czas to poprawie. Wow, zauważyłam że jest już +1000 wyświetleń! Dziękuje <3 Z tej okazji komentujecie! Dużo! Mają być trzy komy, jasne? XD Myślę, czy dodać kogoś zajebistego do tego ff i chyba tak zrobię xd No, to chyba tyle, paaaa ;**
2 komentarze- next
Kochana!! Rozdział zajebisty :'D wiedziałam, że będą parą ;* <3
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta c:
~Julex
Wybacz, że dopiero teraz komentuję, ale byłam pewna, że zostawiłam po sobie komentarz...
OdpowiedzUsuńAwww... Uwielbiam Rangelikę <3 Są słodcy *-*
Czekam na kolejny świetny rozdział.
Pozdrawiam,
Inna
Super rozdział kochana!! <3
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny ;*