*Oczami Angeliki*
Ruszyłyśmy w stronę autobusu. Przed nim stali: Stormie, Rydel, Riker, Ross, Ellington, Rocky i Ryland. Przyśpieszyłyśmy kroku i jako pierwsza przytuliła mnie Stormie. Ta kobieta jest cudowna. Jest bardzo miłą i ciepłą osobom, która wychowała niezwykle utalentowane dzieci.
- Dzień dobry!- powiedziałam gdy kobieta mnie puściła.
- Rydel!- krzyknęłam uradowana.- Jak dobrze Cię widzieć.
- Ciebie też.- blondynka się uśmiechnęła i mocno mnie objęła klepiąc po plecach.
- Więc, koło mnie jest Riker, ale to wiesz.- zaśmiała się.
- Hej Rik.- uśmiechnął się i mnie przytulił.
- Hej, tak między nami, to ja jestem ten normalny.- udawał poważnego, jednak nie wychodziło mu to i wybuchł śmiechem.- żartowałem.- dodał. Następny był Ross.
- Witamy w Wariatkowie!- powitał mnie ciepłym spojrzeniem i przytulasem. Ell i Rocky się wygłupiali. Chichrali się nie wiem z czego.
- Jak tylko wejdziemy to zobaczysz kto będzie miał pilot od telewizora.- powiedział roześmiany Rocky do Ellingtona.
- O hej mała.- przytulili mnie Ell z Rocky'm. - Pilot będzie jej.- dwudziestolatek wskazał na mnie, a ja się cicho zaśmiałam.
- Haha, nie chcę mieć nic dotyczenia z waszym pilotem.
- Czyli będzie mój!- wystawił mu język Ratliff. Roześmiana całą tą sytuacją podeszłam do Rylanda i przywitałam się z nim. Dostrzegłam w jego oczach coś niesamowitego, nie da się tego opisać. Zpeszona podałam mu dłoń i przytuliłam Go. Wszyscy po koleji zaczęliśmy wchodzić do autobusu. Ja z Rylandem zostaliśmy na końcu. Wolnym krokiem wchodziłam schodkami do środka pojazdu. Widok był niesamowity. Być przez parę godzin jazdy w takim wypasionym autobusie. Rozglądałam się po wnętrzu. Na prawo była mini kuchnia, drzwi do łazienki i dwupiętrowe łóżka, które w takich autobusach są umieszczone, a na lewo kierowca.
- Oprowadzę Cię.- odezwał się Do mnie Ryland, na co ja przytaknęłam.
- Tutaj przyrządzamy posiłki, czyli taka mini kuchnia, przed mini kuchnią jest kącik gier, czyli konsola i telewizor, na lewo jest toaleta, którą urzęduje Rydel, a gdy wejdziesz wgłąb, będą piętrowe łóżka. Będziemy z nich korzystać tylko w czasie jazdy, bo cały tydzień będziemy mieszkać w hotelu. Pokaże Ci, które są wolne.- powiedział osiemnastolatek prowadząc mnie wgłąb pojazdu.
- Te są wolne.- wskazał na jedno łóżko na górze, i na jedno na dole.- które wybierasz?
- Zagospodaruje tę na dole.- położyłam na nim torebkę i uśmiechnęłam się do chłopaka, a On uśmiechnął się do mnie odchodząc do "salonu", czyli kąciku gier. Patrzyłam przez chwilę jak odchodzi. Po sekundzie spostrzegłam przy mnie Rydel i Blankę.
- No i jak?- spytała blondynka, rękoma prezentując autobus.
- Jest C-U-D-O-W-N-Y!- wszystkie trzy się zaśmiałyśmy.
- Haha, cieszę się, że Ci się podoba.- zachichotała dwudziestodwulatka.- Mówię wam, będzie świetnie.- uśmiechnęła się do nas.
- No a jak inaczej?- spytała sarkastycznie Blanka.
- Współczuję wam, musicie przestawić swój zegar biologiczny, to musi być trudne.
- Oj tam, są na to tabletki.- powiedziała sarkastycznie Delly. Rocky z Ellingtonem bili się o pilota, Riker starał się ich ogarnąć, a Ross z Rylandem? Czy Oni oglądają moje filmiki? Nie lubię, gdy ktoś ogląda przy mnie moje filmiki, to takie niezręczne, ale za razem miłe. Przecież ja tam mówię po Polsku, Oni nic nie rozumieją.
- Chłopaki?- stanęłam przed nimi i spojrzałam na ekran telefonu Rossa. Przeglądali mojego Snapchata i Instagrama. To słodkie.- Co robicie?- spytałam marszcząc brwi.
- A oglądamy Cię.- powiedział blondyn nie odrywając wzroku od ekranu telefona. Zaśmiałam się zakrywając dłońmi twarz.
- Co jest?- spytał Ryland również nie odrywając wzroku od telefonu.
- Przecież to jest po Polsku.- stwierdziłam i usiadłam koło bruneta.
- Szczegół.- zaśmiał się.- Chcesz pooglądać z nami?
- Ja to oglądałam milion razy.- zaśmiałam się, a brunet za raz po mnie.
- Nie chichrajcie się tak! Ja tu próbuje coś zrozumieć!- udawał oburzonego Ross. Po paru sekundach podbiegł do mnie Rocky z Ellingtonem, którzy trzymali razem pilota od telewizora.
- Powiedz mu coś!- prosił mnie Ellington.
- Mi? Chyba Tobie!- wtrącił Rocky.
- Oni tak zawsze?- spytałam Rikera, który za kłócącą się dwójką.
- Niestety.- westchnął ciężko.
- Współczuje.- zaśmiałam się i wstałam z kanapy i poszłam szukać dziewczyn, aby uniknąć 'rozwiązania problemu'. Znalazłam je siedzących na łóżku Rydel grzebiące w swoich kosmetyczkach.
- Może pokaże Ci, jak zrobić tą kreskę?- zaproponowałam blondynce i usiadłam koło Blanki.
- Później.- wstała i złapała nas za nadgarstki prowadząc nas do oszołomów, którzy wyrywali sobie pilot z rąk. W akcje wkroczyła dwudziestodwulatka, która wyrwała pilot swojemu chłopakowi i usiadła na kanapie klepiąc miejsce obok siebie, na znak, żebyśmy usiadły. Rocky i Ellington patrzyli na nią, jak na boginię. Same byłyśmy w szoku. Patrzyłyśmy na nią ze zdziwieniem.
- Co?- spytała zdezorientowana naszymi spojrzeniami.
- Nie, nic.- odpowiedziała Blanka siadając z lewej strony blondynki, a ja z prawej.
- Jakie filmy lubicie?- spytała Rydel wyciągając z szuflady pod telewizorem milion płyt CD.
- Ja tam lubię pożądne wyciskacze łez.
- To tak jak ja.- odwróciła się Rydel i uśmiechnęła do mnie.- Blanka?
- Ja tak samo.
- Mam tu "Nostalgię Anioła", może być?
- Tak! Kocham ten film.- odpowiedziałyśmy razem z Blanka. Gdy zaczął się film, dołączyli się do nas chłopaki wraz z Stormie i Markiem. W trakcie filmu ryczałyśmy jak bobry, a najbardziej ja i Rydel. Po skończonym seansie zaczęła się bitwa o pilota. Rocky z Ellem niemal bili się o niego, ale było widać, że każdy jest zbyt zmęczony, żeby ich uciszyć.
- Nie wiem jak wy, ale ja mam ich dość, idę spać.- oznajmił naburmuszony Ross.
Reszta rzuciła krótkie "ja też" i poszła do swoich łóżek. My też byłyśmy zmęczone, więc także udałyśmy się do łóżek. Od razu zasnęłam. Trzeba zbierać siły, na miesiąc z "oddaj pilota!" i "Angelika zdecyduje". Wszyscy byli tacy, jakich sobie wyobrażałam. Są niezwykle mili jak i za razem zabawni.
- Dzieci! Jesteśmy!- Krzyknął Mark. Odsłoniłam zasłonę od łóżka i rozejrzałam się do okoła. Wszyscy dopiero się obudzili, natomiast Rocky i Ellington nie spali. W ogóle nie spali? A tak, oni mieli zajęcie, czyli bitwa o pilota. Uśmiechnęłam się sama do siebie i wstałam na równe nogi przecierając oczy. To samo zrobiła reszta. Z górnego łóżka zeszła Blanka. Po pięciu minutach wszyscy byli gotowi do wyjścia. Mark wyciągnął walizki i czekaliśmy na Rylanda. Było gorąco, słońce świeciło, bezchmurne niebo- moja ulubiona pogoda. Z autobusu wyszedł Ryland, przejął od swojego taty walizkę i ruszyliśmy w stronę hotelu. Autobus był zaparkowany niedaleko, więc szybko do niego doszliśmy. Bardzo miła pani przy recepcji rozpoznała R5 i poprosiła ich o wspólne zdjęcie. Udaliśmy się do pokoju numer dwadzieścia dwa na pierwszym piętrze i weszliśmy do pomieszczenia. W środku był przepiękny salon, na prawo był łuk prowadzący do kuchni, a na wprost po lewej stronie sofy był pokój dziewczyn, a na prawo pokój chłopaków. Nigdy nie widziałam takiego pokoju hotelowego przypominającego mieszkanie. "Mieszkanie" było w stylu nowoczesnym. Pomiędzy pokojami dziewczyn i chłopaków był biały narożnik. Przed nim znajdował się szklany stolik do kawy z wazonem pełnym tulipanów. Pod stolikiem był duży srebrny włochaty dywan. Mi i Blance szczęka opadła z wrażenia. R5 są pewnie przyzwyczajeni do tego typu miejsc, nie to co my.
- Wow, ale tu jest pięknie!- zachwycałam się pomieszczeniem wszystko oglądając dokładnie.
- Nieźle, co?- odezwała się Blanka.
- A tu jest nasza sypialnia na ten tydzień.- powiedziała Rydel prowadząc nas do pokoju. Otworzyła nam drzwi i na sam widok nas zamurowało. Znajdowały tam się: trzy idealnie pościelone łóżka, kryształowy żyrandol, koła każdego łóżka biała eteżerka, a na nim wazon z różą, przy każdym łóżku róża jest innego koloru, na środku biały, duży puchaty dywan, biała pościel na łóżkach, a na pościeli błękitny koc. Po lewej stronie, znajdowały się drzwi do łazienki. Nigdy nie widziałam tak ekskluzywnej łazienki, jaką była ta. Łóżka w sypialni były ustawione do środka, czyli: jedno łóżko było na wprost, drugie po lewej, a trzecie po prawej. Koło łóżka po prawne stronie, było okno, na pół ściany. Na ścianie, koło której znajdowały się drzwi była jedna, ogromna szafa na resztę ściany. Jedno słowo, którym mogłam określić tą sylpialnie? B-O-S-K-A.
- Ja zajmuje to łóżko!- oznajmiłam podbiegając do środkowego łóżka z czerwoną różą.
- To ja biorę to!- Rydel podbiegła do łóżka, znajdującego się po lewej stronie z różową różą, a w tym samym czasie Blanka zajęła łóżko po prawej stronie z kremową różą.
- To co robimy?- spytała Blanka kładąc się na swoim łóżku.
- Skoro jest dziesiąta, a o trzeciej PM mamy M&G z fanami, to możemy pozwiedzać.- zaproponowała blondynka.
- Okej, mi tam pasuje.- Odpowiedziałam, rzucając w dwudziestodwulatkę poduszką. Przyjęła cios na klatę, wstała z łóżka i rzuciła we mnie poduszką. Wzięła kolejną i rzuciła w Blankę.
- Właśnie. Wszczynasz. Wojnę.- powiedziałam do blondynki z poważną miną.
- Przecież ty we mnie rzuciłaś!- zaśmiała się i zaczęła okładać mnie poduszką. Pierze latały, a do bitwy dołączyła się Blanka. Ostatecznie nikt nie wygrał, bo ogłosiłyśmy rozejm. Wyszłyśmy z sypialni i poszlyśmy do chłopaków chrzątających się po kuchni.
- Ruchy nie roby, idziemy połazić!- Rozkazała Rydel i wszyscy chłopcy ustawili się w rzędzie salutując.
- Tak jest oficerze Rydel!- odpowiedzieli chórem.
- Widzisz, tak trzeba sobie radzić, gdy ma się pięciu facetów w domu.- powiedziała pół szeptem dwudziestodwulatka. - Zabierać manatki i lecimy raz, raz!- Gdy młodzi mężczyźni wychodzili z salonu, Rydel klepnęła swojego chłopaka w tyłek zamykając drzwi wyjściowe od apartamentu.
----------------------------------------
Z tego rozdziału nie jestem zadowolona ;-; tak jakoś... No nie wiem xd Mam napisane milion razy lepsze ;-;
Myślę, że osoby które mnie znają domyślą się o dalszych zdarzeniach między... 8) haha, już nie spojleruje xddd Następny rozdział będzie pisany narratorem trzecioosobowym. Będę pisać na zmianę: czasami narratorem 3 os. a czasami 1 os. Soł, papa ;*
3 komentarze= next.
Czy tylko mi się zdaje, czy miałaś na myśli "[...] między Rylandem a Angeliką"? XD
OdpowiedzUsuńCzekam na świetnego next'a :3
Pozdrawiam,
Inna
No nie, już nic nie mówię xD 😂 i tak się za bardzo wygadalam 😂😂😂
UsuńJuż się domyślam co będzie ;D
OdpowiedzUsuńRozdział super! Taki trochę "przejściowy", prowadzący do akcji xD ale takie też są potrzebne! :*
Czekam na kolejnego super next'a <3