*Narrator*
Gdy cała ekipa wyszła z hotelu, próbowali zorientować się gdzie się znajdują kupując mapę miasta w pobliskim kiosku.
Rydel podała mapę Angelice, gdyż sama nie rozumiała polskiego. Siedemnastolatka zlokalizowała miejsce położenia i zapytała:
- Gdzie chcecie iść? Do centrum, nad zalew?- zaproponowała nastolatka podając mapę Rocky'emu.
- Na plaże nam się nie opłaca, mamy cztery godziny, trzeba by było iść na cały dzień.- Powiedział nie do końca poprawnie Rocky.
- Cztery godziny to kupa czasu, ale myślę, że nikomu teraz się nie chce leżeć plackiem na słońcu.- Wyrwał mu mapę Ellington.
- Moje kochanie dobrze gada.- Blondynka poczochrała Ellingtona po włosach i pocałowała Go w policzek.
- Jacy wy jesteś słodcy.- Odezwała się Blanka przedłużając "o" w ostatnim słowie.
- Rzygam tęczą.- Przystawił dwa palce do języka Rocky.
- Po prostu zazdroszcisz.- Wystawił mu język Ratliff.
- Ciekawe czego.- Mruknął Rocky, za co dostał od Rydel w ucho.
- Ja jestem za centrum!- Zmienił temat Ryland wystawił ręcę na obronę przed siostrą.
- Ja też!- Chórem odezwali się wszyscy i mapę spowrotem przejęła Angelika.
- Trzeba iść w kierunku Marszałkowskiej.( wymyśliłam sobie tą ulicę xD ~od aut.) - Pokazała palcem siedemnastolatka wskazując przed siebie. Szli przez piętnaście minut opowiadając sobie dowcipy tracąc przy tym rachubę czasu.
- Jaka jest różnica między studentem, a balkonem?- Zaczął dowcip Ross.- Balkon potrafi utrzymać rodzinę!- Wybuchli śmiechem. I tak minęły im kolejne piętnaście minut drogi. Doszli do rynku. W między czasie paru fanów ich rozpoznało i poprosiło o zdjęcie z R5, Rylandem, Angeliką i Blanką. Gdy odpędzili się od małego tłumu nastolatków stwierdzili, że są spragnieni, bo przecież jest +27°C, i udali się do Starbucksa. Zamówili sobie po zimnym napoju i usiedli na ławce bawiąc się z gołębiami.
- Patrz Rocky, ktoś na Twoim poziomie!- Wskazał na gołębia Ellington. Wybuchli niepochamowanym śmiechem. Jedynie biednemu Rocky'emu, obiektem kpin nie było do śmiechu. Zmartwiona i jednocześnie roześmiana siostra objęła ramieniem brata i próbowała Go pocieszyć.
- Rocky'uś, mój Ty braciszku kochany, nie gniewaj się na nich, Oni tylko żarty sobie robią.
- Ale dlacego ze mnie?- Seplenił dwudziestolatek, trzepocząc rzęsami.
- Dorośniesz, to się dowiesz.- Rzuciła bezmyślnie dziewczyna biorąc łyka napoju ze Starbucksa.
- Eh...- Westchnął ciężko Rocky. Ryland po kryjomu przyglądał się siedzącej obok niego Angelice. Podobała mu się. Tylko Rydel o tym wiedziała, bo się jej zwierzał. Rydel można powiedzieć wszystko, Ona dochowa tajemnicy. Doradzi, gdy będziesz tego potrzebować. Gdy mama mieszkała w innym miejscu w L.A wystarczyło, że pójdziesz do Rydel- Ona jest drugą mamą, tylko że nie jest przesadnie opiekuńcza. Po pewnym czasie miłego spędzania czasu, postanowili pozwiedzać Szczecin. Dziewczyny zdecydowały, że pójdą na zakupy, a oczywiście chłopaki wraz z nimi. Niezadowolone miny młodych mężczyzn było widać z kilometra. Jedynie Ryland się cieszył, bo pomyślał, że to będzie świetna okazja do noszenia zakupów Angeliki. Gdy doszli do ogromnego centrum handlowego z ponad trzystoma sklepami, Rydel przydzieliła zadania chłopakom.
- Baczność! Spocznij! Kolejno odlicz!- Blondynka ustawiała swoich braci i chłopaka do pionu, a Angelika z Blanką miały z tego niezły ubaw.
- Jeden!- Krzyknął Ross.
- Wróć!- Zażądała dwudziestodwulatka.
- Co znowu?- Spytał znudzony dziewiętnastolatek.
- Nie jesteś na matematyce! Od nowa! Baczność! Spocznij! Kolejno odlicz!- Kobiety przechodzące koło nich podziwiały to, jak Rydel radziła sobie z pięcioma chłopakami.
- Raz!- Krzyknął poprawnie Ross i zasalutował.
- Dwa!- Zrobił to samo co Ross, Riker.
- Trzy!- Rocky.
- Cztery!- Ellington.
- Pięć!- Ryland.
- Wy moje kochane ufoludki idziecie z nami, nie oddlacie się od nas na krok, zrozumiano? Bo jak nie...- Zagroziła Delly przeszywając każdego przerażającym wzrokiem.
- Tak jest kapitanie Rydel!- Krzyknęli chórem, a Angelika i Blanka starały się stłumić swój śmiech. Podczas zakupów w sklepie "Zara", Rydel dostrzegła przepiękną sukienkę nadającą się na zbliżające się wielkimi krokami galę Eska Music Awards. Dziewczyna wzięła odpowiedni rozmiar, przebrała się i zaprezentowała przyjaciółką.
- I jak?- Spytała blondynka machając rękawami białej przewiewnej sukienki z koronkowymi rękawami.
- Rydel, wyglądasz bosko!- Wstała z wrażenia Angelika.
- Ona ma racje, wyglądasz cudownie!- Zachwycała się Blanka.- Musisz ją wziąć.- Dodała.
- Dobra, to biorę.- Wskoczyła do przymierzalni, a Angelika próbowała znaleźć coś dla siebie.
- W tym Ci będzie ładnie.- Wyciągnął czarną sukienkę do trzy czwartej uda dziewczyny Ryland.
- Mówisz?- Uśmiechnęła się do niego oglądając sukienkę.
- Zobaczysz, będzie na Tobie wyglądać pięknie.- Odwzajemnił uśmiech dziewczyny.
- To idę przymierzyć.- Oznajmiła nastolatka z uśmiechem na twarzy. Przebrała się i zaprezentowała brunetowi.
- A nie mówiłem, że będzie pięknie?- Spytał.
- Ładna jest.- Uśmiechnęła się do swojego odbicia w lustrze.
- Jeśli Ci się podoba, to kupię ją. No wiesz, taka przyjacielska przysługa.- Zaproponował, na co Ona stanowczo się nie zgodziła.
- Nie Ryland, Ona jest zbyt droga, nie pozwolę na to.
- Nalegam...- Przekonywał ją, ale Ona była nie ugięta.
- Nie, sama za nią zapłacę.
- Uparta jesteś.- Zaśmiał się.
- Może i jestem...- Uniosła jedną brew do góry, na co On się zaśmiał. Po pięciu minutach Rydel i Angelika były przy kasie. Zapłaciły za swoje zakupu i przez kolejne czterdzieścipięć minut chodziły po sklepach. Po skończonych okupacjach galerii handlowej, musieli wracać do hotelu. Tak jak Ryland zaplanował, tak zrobił. Niósł torby Angeliki, z czego bardzo się cieszył. Po trzydziestu minutach drogi, doszli do hotelu. Przebrali się, odświeżyli i ruszyli w stronę amfiteatru na M&G z fanami.
Angelika i Blanka prowadziły swoich przyjaciół i ich rodziców do powyższego opisanego miejsca. Nie było łatwo, zdążyli się zgubić, ale ostatecznie doszli na miejsce punktualnie. Fani przywitali zespół głośnym piskiem. Rozpoczęły się zdjęcia na specjalnym tle R5 z trasy Sometime last night, która miała się rozpocząć na początku 2016 roku. Następnie R5 zagrali parę akustycznych piosenek, a Angelika i Blanka stały wraz z Markiem świetnie się bawiąc. Zmęczeni poszli na kolację do pizzeri. Rozmawiali o sobie. O zainteresowaniach Angeliki i Blanki. Stormie, która wcześniej nie wiedziała, dowiedziała się o tym, że Angelika jest YouTuberką. Podziwiała ją za to. W przyjaznej atmosferze udali się do hotelu. Gdy chłopacy weszli do swojej sypialni, Ross zaczął rozmowę:
- Stary..- Poklepał młodszego po ramieniu.- Angelika Ci się podoba?- Spytał Ross Rylanda.
- Co? Niee.- Spojrzał na starszego marszcząc brwi.- Dobra, masz mnie.- Opadł bezradnie na łóżko.
- Widać to. Moim zdaniem poczekaj trochę, później jej to powiesz. EMA będzie świetną okazją.
- Eh, też tak myślę.- Westchnął ciężko.- Mimo wszystko, dzięki brat.
- Do usług.- Odpowiedział. Cała piątka położyła się do łóżek, zasnęli.
---------------------------------------
Hejoo, wiem że nie było 3 komentarzy, nie dziwie się wam, bo tamten był mega słaby xd za to jest normalnie, tak jak powinno być xd DZISIAJ JEST MIESIĘCZNICA KONCERTU, CZAICIE? :O Jeju, jak ten czas szybko leci ;o Miłegoo
2 komentarze= next
Ooo... Nie mogę się doczekać, aż Ryland powie Angelice, że ją kocha. To na pewno będzie mega słodkie <3
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny fajny rozdział :3
Pozdrawiam,
Inna
Komentujem zatem! A więc tak...
OdpowiedzUsuńZ polaka jakaś zajebiście dobra nie jestem ale wylapalam kilka błędów �� Dobra nie ważne xD
Przejdźmy do fabuły! Fabuła jest genialna i czekam jak RyRy wyzna jej miłość *-*
~Penguin aka Daria
Komentujem zatem! A więc tak...
OdpowiedzUsuńZ polaka jakaś zajebiście dobra nie jestem ale wylapalam kilka błędów �� Dobra nie ważne xD
Przejdźmy do fabuły! Fabuła jest genialna i czekam jak RyRy wyzna jej miłość *-*
~Penguin aka Daria